Zatracona prostota chrześcijaństwa

Zatracona prostota chrześcijaństwa

„Kto nie ma własnego zdania, to najczęściej po własne zdanie biega tam, gdzie jest władza i siła” – te słowa skłoniły mnie do poniższych rozważań. Cz

„Kto nie ma własnego zdania, to najczęściej po własne zdanie biega tam, gdzie jest władza i siła” – te słowa skłoniły mnie do poniższych rozważań.

Czytałem ostatnio „Kronikę z Mazur” autorstwa Erwina Kruka (poeta, pisarz, eseista, publicysta, tłumacz), z której pochodzi przytoczona sentencja.

Dzięki niej spostrzegłem, że wielu „chrześcijan” nie udaje się do lektury i analizy Pisma Świętego, a biegnie do tzw. kapłanów lub duchownych w celu uzyskania od nich „prawowiernych” nauk. To, jak często nauki ludzkie odbiegają od nauk Biblii oraz ilu „chrześcijan” nigdy nie przeczytało Pisma Świętego, opierając swoją „wiarę” wyłącznie na zasłyszanych od innych naukach, uświadamia, jak chętnie ludzie przyjmują doktrynalne gotowce, które niewiele mają wspólnego z nauką Biblii. Dlatego tak bardzo chcę zachęcić Czytelników do samodzielnej lektury Pisma Świętego i tworzenia na podstawie swojej analizy doktryny biblijnej, do przyjęcia jej, trwania w niej i nauczania innych. Do szukania takiego Kościoła, który jest najbliżej doktryny biblijnej… czytaj więcej

red. Grzegorz Zbyszewski


Cały artykuł w 30/2017 (56) nr Tygodnika Faktycznie.

Komentarze

komentarze

Nowsze posty
Starsze posty

KOMENTARZE

Ta strona korzysta z plików cookies. Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close