Rózgą i katechizmem (2)

Rózgą i katechizmem (2)

Konieczność stosowania fizycznej i psychicznej przemocy w procesie wychowywania jeszcze kilkadziesiąt lat temu teoretycy pedagogiki katolickiej wywodz

Konieczność stosowania fizycznej i psychicznej przemocy w procesie wychowywania jeszcze kilkadziesiąt lat temu teoretycy pedagogiki katolickiej wywodzili z katechizmu.

„Przesadne oburzanie się na każdą bezwzględnie karę cielesną ma swe źródło w niezdrowym, niechrześcijańskim kulcie człowieka i dziecka, i jest często faryzeuszowskim, gdyż wychodzi od ludzi, którzy lękają się ogromnie o drobny ból fizyczny dziecka, ale nie wahają się wyrządzać mu ciężkiej krzywdy przez podkopywanie chrześcijańskich zasad moralności i wychowania” – czytamy w „Podręczniku pedagogicznym. Wskazówkach dla rodziców i wychowawców” (wyd. 1930) ks. Stanisława Podoleńskiego, znanego katolickiego pedagoga z czasów II Rzeczypospolitej. Jezuita, cenzor ksiąg kościelnych i autor wielu publikacji dotyczących edukacji za „ogólnie błędne” i niechrześcijańskie uważał „chorobliwe przeczulenie” na punkcie stosowania przemocy fizycznej wobec dzieci, polegające na piętnowaniu użycia nawet lekkiej kary cielesnej jako poniżenia godności ludzkiej i barbarzyństwa. Jako koronny dowód przytaczał nieśmiertelny argument, że przecież tylu ludzi (i to nie tylko mężczyzn!), którzy za młodu nieraz dostali w skórę, wyrosło na porządnych i uczciwych… czytaj więcej

red. Anna Gabryłłowicz


Cały artykuł w 28/2017 (54) nr Tygodnika Faktycznie.

Komentarze

komentarze

KOMENTARZE

Ta strona korzysta z plików cookies. Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close