Protest – ale jaki?

Protest – ale jaki?

Piszę ten felieton 20 lipca 2017 roku. To dzień, który przejdzie do historii. Bardzo trudno napisać cokolwiek, kiedy z radia płyną słowa rozgrzewające

Piszę ten felieton 20 lipca 2017 roku. To dzień, który przejdzie do historii. Bardzo trudno napisać cokolwiek, kiedy z radia płyną słowa rozgrzewające wszelkie złe emocje. Minęła godzina piętnasta. Sejm właśnie przegłosował ustawę o Sądzie Najwyższym. Cóż pisać, jeśli wiem, że przeczytacie to za tydzień – już w innej Polsce, w innej rzeczywistości.

Co powiedzieć w takim dniu? W chwili, kiedy Prawo i Sprawiedliwość, wraz ze swoimi akolitami, dokonują w Sejmie podporządkowania sądów politykom – co praktycznie oznacza zmianę ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. Bo czym innym jest pozbawienie obywateli prawa do niezależnego sądu, sądu niezależnego od polityków?! Czy muszę po raz kolejny argumentować przeciwko dokonującym się zmianom? Czy muszę jeszcze raz powtarzać, jakie niesie to dla nas wszystkich skutki? czytaj więcej

red. Anna Grodzka


Cały artykuł w 30/2017 (56) nr Tygodnika Faktycznie.

Komentarze

komentarze

KOMENTARZE

Ta strona korzysta z plików cookies. Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close