Kościół tonie

Kościół tonie

Emerytowany papież porównał ostatnio Kościół do łodzi, która „nabrała tak wiele wody, że prawie już tonie”. Ostatni czas nie jest najlepszy dla Kości

Emerytowany papież porównał ostatnio Kościół do łodzi, która „nabrała tak wiele wody, że prawie już tonie”.

Ostatni czas nie jest najlepszy dla Kościoła. Watykanem co chwila wstrząsają nowe skandale. Homoseksualne orgie i kokaina w siedzibie dawnej inkwizycji, główny doradca papieża oskarżony o molestowanie, skandal w szpitalu dziecięcym Dzieciątka Jezus w Rzymie (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze: „Pieniądz ważniejszy niż dzieci” „TF” 29/2017). Tak wielkiego kryzysu wizerunkowego nie było w Kościele od dawna. A teraz jeszcze były szef Watykanu podgrzewa atmosferę. Słowa o „tonącej łodzi” Benedykt XVI napisał w przesłaniu na pogrzeb swojego przyjaciela, kard. Joachima Meisnera, emerytowanego arcybiskupa niemieckiej Kolonii. List odczytał abp Georg Gänswein, sekretarz Ratzingera pracujący również z Franciszkiem. Słowa emeryta odebrano powszechnie jako krytykę „liberalnego” kursu Franciszka. Liberalnego w cudzysłowie, bo papież Bergoglio z jezuickim sprytem kontynuuje linię Ratzingera, Wojtyły i wszystkich wcześniejszych. Tą linią jest dążenie do zachowania jak największych wpływów Kościoła. A Kościół to jego funkcjonariusze i hierarchowie pomnażający dobra materialne, często ulegający „pokusom” i „słabościom”… czytaj więcej

red. Maciej Adamczyk


Cały artykuł w 30/2017 (56) nr Tygodnika Faktycznie.

Komentarze

komentarze

Nowsze posty
Starsze posty

KOMENTARZE

Ta strona korzysta z plików cookies. Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies Czytaj więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close